Regulacje

ZondaCrypto pisała ustawę, która miała ją kontrolować

Konflikt interesów w regulacji kryptowalut: jak polska giełda Bitcoin uczestniczyła w tworzeniu przepisów, które miały nadzorować jej działalność.

Redakcja · 14 czerwca 2026
Hand writing cryptocurrency concepts on whiteboard in business meeting.
Fot. RDNE Stock project / Pexels · Pexels License

ZondaCrypto, polska giełda kryptowalutowa, brała bezpośredni udział w tworzeniu ustawy regulującej działalność platform wymiany kryptowalut — przepisów, które miały nadzorować jej własną działalność. Sprawa ujawniła poważny konflikt interesów w procesie legislacyjnym dotyczącym branży blockchain w Polsce.

Jak doszło do konfliktu interesów?

Proces regulacji kryptowalut w Polsce zaangażował szerokie grono interesariuszy, w tym same podmioty branżowe. ZondaCrypto, jako jedna z czołowych polskich platform wymiany kryptowalut, otrzymała możliwość współuczestniczenia w kształtowaniu przepisów, które miały określać standardy bezpieczeństwa, ochrony konsumentów i wymogów kapitałowych dla giełd. Sytuacja ta stanowi klasyczny przykład tego, jak podmiot regulowany może mieć bezpośredni wpływ na treść regulacji, które go będą obowiązywać.

Dlaczego to jest problematyczne?

Konflikt interesów w procesie legislacyjnym to nie tylko kwestia etyczna — ma on rzeczywisty wpływ na jakość i skuteczność przepisów. Gdy giełda kryptowalutowa uczestniczy w pisaniu ustawy ją regulującej, istnieje naturalne ryzyko, że:

  • Regulacje będą słabsze niż potrzebne do ochrony konsumentów
  • Przepisy mogą zawierać luki pozwalające na obejście wymogów
  • Interesy dużych graczy rynkowych mogą być faworyzowane kosztem mniejszych konkurentów i użytkowników
  • Przejrzystość procesu legislacyjnego zostaje zagrożona

Branża kryptowalut i blockchain to sektor, w którym inwestorzy są szczególnie narażeni na ryzyko — od utraty środków w wyniku haków po oszustwa i upadłości platform. Dlatego regulacje powinny być tworzone z maksymalnym uwzględnieniem bezpieczeństwa użytkowników, a nie interesów platform.

Szerszy kontekst: regulacja kryptowalut w Polsce

Polska jest jednym z krajów europejskich, które aktywnie pracują nad regulacją sektora kryptowalut i blockchain. Proces ten jest skomplikowany — regulatorzy muszą znaleźć równowagę między wsparciem innowacji a ochroną konsumentów. Jednak uczestnictwo samych platform w tworzeniu przepisów sugeruje, że proces ten może być zbyt bliski interesom branży.

W Unii Europejskiej obowiązuje już rozporządzenie MiCA (Markets in Crypto-Assets), które ustanawia jednolite standardy dla platform wymiany kryptowalut. Jednak polska implementacja tych przepisów i dodatkowe regulacje krajowe mogą różnić się w zależności od tego, jak silnie wpływ będą mieć na nie interesariusze branżowi.

Co to oznacza dla inwestorów i użytkowników?

Sprawa ZondaCrypto ma bezpośrednie znaczenie dla każdego, kto korzysta z polskich giełd kryptowalutowych. Jeśli regulacje są kształtowane przez same platformy, a nie przez niezależne organy regulacyjne z udziałem ekspertów z zakresu ochrony konsumentów, to poziom bezpieczeństwa i przejrzystości może być niższy niż powinien.

Inwestorzy powinni być świadomi, że przepisy mające ich chronić mogły być napisane przez podmioty, które mają finansowy interes w tym, aby te przepisy były jak najmniej restrykcyjne. To nie oznacza automatycznie, że przepisy są złe, ale wskazuje na potrzebę większej czujności i niezależnej oceny ich skuteczności.

Jak powinno się to zmienić?

Aby uniknąć podobnych konfliktów interesów w przyszłości, proces tworzenia regulacji kryptowalutowych powinien:

  • Być w pełni przejrzysty, z publicznie dostępnymi informacjami o tym, kto uczestniczy w konsultacjach
  • Angażować niezależnych ekspertów z zakresu bezpieczeństwa finansowego i ochrony konsumentów
  • Uwzględniać głosy organizacji konsumenckich i inwestorskich, a nie tylko platform
  • Mieć jasne zasady dotyczące tego, jak podmioty regulowane mogą uczestniczyć w procesie legislacyjnym
  • Być oparty na najlepszych praktykach międzynarodowych, w tym doświadczeniach innych krajów europejskich

Sprawa ZondaCrypto nie jest odosobniona — w wielu krajach obserwuje się podobne zjawiska, gdzie branża ma zbyt duży wpływ na regulacje mające ją nadzorować. Polska ma szansę nauczyć się na tym przykładzie i stworzyć bardziej przejrzysty i niezależny proces legislacyjny dla sektora blockchain i kryptowalut.

Najczęstsze pytania

Co to jest ZondaCrypto i jaką rolę pełniła w regulacji kryptowalut?

ZondaCrypto to polska platforma wymiany kryptowalut, która uczestniczyła w procesie legislacyjnym dotyczącym regulacji branży blockchain. Firma miała bezpośredni wpływ na kształt przepisów, które miały nadzorować jej własną działalność, co stanowiło konflikt interesów.

Dlaczego uczestnictwo ZondaCrypto w tworzeniu ustawy jest problemem?

Podmiot regulowany nie powinien mieć wpływu na tworzenie przepisów, które go nadzorują. Sytuacja ta stwarza ryzyko, że regulacje będą faworyzować interesy giełdy zamiast chronić konsumentów i stabilność rynku.

Jakie są konsekwencje konfliktu interesów w regulacji kryptowalut?

Brak przejrzystości w procesie legislacyjnym może prowadzić do regulacji słabych lub niekompletnych, które nie chronią inwestorów, a zamiast tego chroniące interesy dużych graczy rynkowych.

Czy w Polsce są przepisy zabraniające takich konfliktów interesów?

Polska ma ogólne przepisy dotyczące konfliktów interesów, jednak branża kryptowalut i blockchain jest stosunkowo nowa, a regulacje mogą mieć luki w zakresie udziału zainteresowanych stron w procesie legislacyjnym.

Co powinno się zmienić w procesie tworzenia regulacji kryptowalutowych?

Niezbędna jest większa przejrzystość, niezależne ekspertyzy, konsultacje z szerokim spektrum interesariuszy (w tym organizacji konsumenckich) oraz jasne zasady dotyczące udziału podmiotów regulowanych w procesie legislacyjnym.

Na podstawie: Bitcoin.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.