Binance wznawia wypłaty po ataku na 6,3 mld dolarów. Sprawcą Korea Północna?
Giełda Binance wznawia wypłaty po ataku hakerskim na 6,3 mld dolarów. Sprawdź, które sieci wrócą pierwsze i co wiemy o sprawcach.
Binance, jedna z największych globalnych giełd kryptowalut, rozpoczyna stopniowe wznawianie wypłaj po ataku hakerskim, w którym wyprowadzono około 6,3 mld dolarów. Według dostępnych relacji sprawcą jest grupa TraderTraitor, którą amerykańskie FBI łączy z Koreą Północną.
Jak wygląda wznowienie wypłat na Binance?
Wypłaty nie wracają jednocześnie. Pierwsza seria została uruchomiona w sieci Bitcoin, a następnie odblokowano kolejne sieci: Ethereum oraz BNB Smart Chain, jak podaje Parkiet. Kolejność realizacji ma wynikać z wcześniej złożonych zleceń z poprzedniego tygodnia. Pb.pl informuje, że proces przebiega etapami, a według Money.pl wypłaty są przywracane według priorytetów wynikających z bazy zleceń.
Giełda ostrzega, że przy dużej liczbie transakcji mogą pojawić się przejściowe opóźnienia. Dla klientów oznacza to konieczność cierpliwości, zwłaszcza w pierwszych dniach po wznowieniu.
Ile środków udało się odzyskać?
Binance zapewnia, że odtworzono 90 procent utraconych aktywów. Ta informacja pojawia się we wszystkich trzech relacjach, więc można ją traktować jako potwierdzoną. Money.pl podaje, że odtworzenie opiera się na własnych środkach giełdy oraz funduszach rezerwowych. Pb.pl wskazuje natomiast na środki własne i ubezpieczenia. Różnica dotyczy więc źródła finansowania, a nie samej skali odzyskanych aktywów.
Cel giełdy to pełne pokrycie strat. Parkiet wspomina także o trwającym skupie tokenów, jednak nie podaje szczegółów tej operacji. Sama deklaracja o braku strat finansowych po stronie użytkowników pojawia się w materiale Money.pl.
Kto stoi za atakiem?
Najbardziej konkretne ustalenia dotyczą sprawcy. FBI wskazuje grupę TraderTraitor z Korei Północnej, a wskazanie to powtarzają wszystkie trzy źródła. Pb.pl dodaje, że również firma analityczna TRM Labs wskazała tę samą grupę, a według Parkietu jej metody przypominają wcześniejsze ataki na giełdy Bybit i KelpDAO z kwietnia 2026 roku.
Skradzione środki hakerzy mieli przekształcać w ether, czyli rodzimą kryptowalutę sieci Ethereum. To sposób ukrywania przepływów, który często obserwuje się w tego typu operacjach.
Ostrożność zachowuje prezydent Donald Trump. Według Money.pl zapowiedział, że władze zbierają informacje o sprawcy, ale nie wiadomo jeszcze, czy Korea Północna rzeczywiście stoi za atakiem. Jeśli odpowiedzialność zostanie potwierdzona, Trump zapowiada rozmowy z Koreą Północną.
Kiedy doszło do ataku? Rozbieżności w relacjach
Źródła nie są tu w pełni zgodne. Parkiet podaje, że atak miał miejsce w czwartek, a pb.pl precyzuje, że była to noc z czwartku na piątek. Money.pl nie podaje godziny ani dnia. Różnica jest niewielka, ale warto ją odnotować, bo daty w relacjach o cyberatakach bywają później korygowane.
| Element | Money.pl | Parkiet | pb.pl |
|---|---|---|---|
| Skradzione aktywa | ok. 6,3 mld dolarów | 6,3 mld USD | ok. 6,3 mld USD |
| Termin ataku | nie podano | czwartek | noc z czwartku na piątek |
| Pierwsza sieć wypłat | Bitcoin | Bitcoin (BTC) | nie podano |
| Dalsze sieci | nie podano | Ethereum, BNB Smart Chain | nie podano |
| Odtworzone aktywa | 90% | do 90% | 90% |
| Źródło finansowania | środki własne, fundusze rezerwowe | nie podano | środki własne, ubezpieczenia |
| Wskazany sprawca | TraderTraitor (FBI) | TraderTraitor (FBI) | TraderTraitor (FBI) |
Co to oznacza dla użytkowników Binance?
Dla klientów najważniejsze są trzy kwestie. Po pierwsze, deklaracja o odtworzeniu 90 procent aktywów i braku strat po stronie użytkowników to zobowiązanie giełdy, którego realizację warto śledzić w kolejnych komunikatach. Po drugie, wypłaty wracają etapami, więc osoby czekające na przelew powinny liczyć się z opóźnieniami i sprawdzać kolejność sieci w panelu giełdy. Po trzecie, sprawa pokazuje, że nawet duże platformy z setkami milionów użytkowników, jak Binance wskazywany w relacjach z 335 mln kont, nie są wolne od ryzyka cyberataków.
Dla całego rynku incydent jest kolejnym przypomnieniem, że bezpieczeństwo giełd i zarządzanie kluczami dostępu mają bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa kapitału inwestorów.
Na podstawie relacji: Money.pl, Parkiet, pb.pl. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.